RODO obowiązuje od dzisiaj. Co to dla nas oznacza, co się zmienia?

By in ,
229
RODO obowiązuje od dzisiaj. Co to dla nas oznacza, co się zmienia?

RODO oznacza rewolucję w ochronie danych osobowych. Zmiany, w ramach unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych, tzw. RODO weszły w życie dzisiaj. Co to w praktyce oznacza? Tłumaczymy co będzie mógł pracodawca czy lekarz. Na jakie zmiany musimy się przygotować?

Wchodzące dzisiaj w życie Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO) obejmuje swoim zastosowaniem wszystkie podmioty prywatne i publiczne, które przetwarzają dane osobowe i w praktyce większość procesów przetwarzania danych. Główny cel reformy to lepsza ochrona naszych danych, ale i uwrażliwienie na to, że dane osobowe powinny być dobrze zabezpieczone. RODO – co będzie mógł pracodawca

RODO – co będzie mógł pracodawca

RODO spowoduje zmiany również w sektorze zatrudnienia. O co chodzi? O m.in. o zmiany w rozmowach rekrutacyjnych i potwierdzaniu przez pracodawców informacji podawanych przez kandydatów w CV. W skrócie: po wejściu w życie nowych przepisów pracodawca nie będzie mógł pozyskać innych danych na temat pracownika niż te, na których wykorzystanie pracownik się zgodził. Dotychczas pracodawca miał prawo żądać od kandydatów na pracownika podania imienia, nazwiska, dotychczasowego przebiegu zatrudnienia, imion rodziców, daty urodzenia, adresów – zamieszkania i do korespondencji, przebiegu nauki, wykształcenia. Po wejściu w życie nowych przepisów pracodawca nie będzie mógł żądać podania imion rodziców oraz adresu zamieszkania. Zamiast adresu zamieszkania możliwe będzie uzyskanie tylko adresu do korespondencji, adresu poczty elektronicznej i numeru telefonu.

RODO – pracodawca nie może wykorzystać informacji z portali społecznościowych

Nowe przepisy będą ponadto dotyczyły m.in. szukania informacji o pracownikach, np. na portalach społecznościowych. RODO to pierwsza regulacja, która dotyczy tej kwestii. Efektem rozpoczęcia stosowania RODO będzie także zmiana wielu polskich przepisów – w tym Kodeksu Pracy. W związku ze zmianami w nim pracodawca będzie miał obowiązek poinformowania pracowników o takich działaniach. Niezgodne z prawem będą tego rodzaju aktywności, prowadzone bez zgody pracownika, a także wykorzystanie pozyskanych w ten sposób, niekorzystnych informacji o zatrudnionych.

RODO – monitoring tak, ale tylko w celach bezpieczeństwa 

Zgodnie z nowymi przepisami stosowanie monitoringu będzie dopuszczalne, ale tylko wyłącznie w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracowników, ochrony mienia lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. W tych okolicznościach pracodawca nie ma obowiązku uzyskania zgody pracowników na stosowanie monitoringu, jednak konieczne jest poinformowanie ich o wprowadzeniu systemu rejestracji obrazu. Stąd też wielu pracodawców informuje od dzisiaj (np. w formie naklejek), że biura są monitorowane.

RODO. W pracy nie zapytają o orientację seksualną 

Po wprowadzeniu zmian pracodawca nadal będzie mógł żądać od pracownika oraz od kandydata na pracownika stosownego zaświadczenia lekarskiego czy też orzeczenia o zdolności do wykonywania pracy. Zakazem objęte będzie jednak przetwarzanie informacji obejmujących stan zdrowia pracownika i kandydata na pracownika, jego orientacji seksualnej, życia seksualnego, poglądów politycznych, czy nałogów.

RODO – dla pacjenta

RODO wprowadza także zmiany dotyczące zdrowotnych danych osobowych. To takich danych zaliczamy wszystkie dane o naszej kondycji fizycznej i psychicznej. To także informacje o korzystaniu przez nas z usług opieki zdrowotnej – ujawniające informacje o stanie zdrowia. Lekarz, który nas leczy nie powinien np. rozkładać na stole kart pacjenta. Chodzi o to, byśmy nie wiedzieli kto miał wizytę przed nami i kto wejdzie po nas. Ministerstwo cyfryzacji informuje także, że wartym rozważenia jest zrezygnowanie po 25 maja z oznaczania gabinetów medycznych specjalnością lekarza. – Jeżeli czekasz w kolejce do lekarza masz prawo, aby ci, którzy czekają razem z Tobą nie wiedzieli do jakiego specjalisty czekasz w kolejce, żeby cała miejscowość, w której się leczysz, nie wiedziała o tym, że danego dnia leczyłeś się u psychiatry, wenerologa, czy seksuologa – tłumaczy Maciej Kawecki z resortu cyfryzacji.

Źródło:/Gazetawroclawska.pl/

54321
(0 votes. Average 0 of 5)